Dziennik Gazeta Prawana logo

Liderka The Gossip i Duffy podbiły Gdynię

4 lipca 2009, 10:27
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Liderka The Gossip i Duffy podbiły Gdynię
Inne
Po pierwszym dniu Open'era 2009, który zapamiętamy głównie przez wpadkę na koncercie Arctic Monkeys, drugi dzień imprezy wypadł znacznie lepiej. Dominowały kobiety, a raczej baby pełną gębą: Amerykanka Beth Ditto z Gossip i nasze Gaba Kulka, Marysia Peszek oraz Patti Yang. Przede wszystkim zaś niesamowita Duffy.

Walijka dała znakomity show w mowym, openerowym namiocie, który jest równocześnie drugą co do wielkości sceną tej imprezy (Tent Stage). Laureatka Grammy i Brit Awards wykonała hity ze swej debiutanckiej płyty „Rockferry”, którym zawojowała najpierw całe Zjednoczone Królestwo, a potem również resztę świata. Przede wszystkim zaś pokazała pełny profesjonalizm i to, że ma wspaniały głos, który na żywo brzmi równie dobrze jak z płyty i jak ulał pasuje do retro piosenek z repertuaru podopiecznej Bernarda Butlera – gitarzysty Suede, który wyprodukował jej pierwszy album. Publiczność była zachwycona zarówno wystylizowaną na lata 60. blondynką, a w wielkim finale wspólnie z Duffy odśpiewała największy z jej hitów „Mercy”.

Relacje DZIENNIKA z Open'era - codziennie na >>> '

Rewelacyjnym głosem może się pochwalić również nasza rodzima gwiazda, też o dość krótkim wciąż stażu estradowym – . Młoda artystka z nowym zespołem (gitara, bas, perkusja, fortepian, chórki) dynamicznie wprowadziła swych fanów w świat „Hat Rabbit” – swej najnowszej, znakomicie przyjętej płyty. Dzięki charyzmatycznej osobowości Kulki, która próbuje nadać swoim utworom odrobinę szorstkiego liryzmu, znanego z dokonań Kate Bush, był to na pewno jeden z bardziej udanych koncertów całego tegorocznego O’penera. Podobał się zwłaszcza duet Gaby Kulki i Candelarii Saenz Valiente – przejmujący, orientalny śpiew Candi (z pochodzenia jest Argentynką) tworzył fantastyczny kontrapunkt z niższym głosem Gaby. A jednak trudno było się pozbyć wrażenia, że prawdziwym przekleństwem wokalistki o genialnym warunkach głosowych jest jednak zbytnie podobieństwo do Tori Amos.

Nie ma Cię na Open'erze? Śledź go przez Twittera >>>

Beth Ditto z zaskoczyła widownię odważnymi szortami i świetną kondycją na scenie. Było mocno i rocknrollowo, choć bez ekscesów, do których przyzwyczaiła świat największa diwa punk rocka (napewno pod względem gabarytów). Takiej zabawy nie było nawet na koncercie Arctic Monkeys, gwiazd pierwszego dnia festiwalu. Występ z Flykiller podzielił fanów na obozy zachwyconych piosenkami z ich ostatniego krążka „Faith, Hope and Fury”, łączących elektronikę i industrial z intrygującymi refrenami oraz na tych zawiedzionych faktem, że zadomowiona w Londynie Polka ugrzęzła na mieliźnie alternatywnych i triphopowych wzorców i wciąż je tylko powiela skutecznie je powielając (jej ostatnia płyta, „Faith, Hope and Fury” to mikseklektycznej elektroniki i industrialu z intrygującymi refrenami).

Open'er 2009 rozpoczął się od... wpadki na koncercie Arctic Monkeys >>>

W czwartkowy wieczór dobrze wypadli również mężczyźni. Zespół żółtodziobów z Brighton, czyli z , prócz wielkiego hitu „Naive”, przy którym rozszalała się nie tylko najmłodsza wiekiem i stażem publiczność festiwalu, przez godzinę zdążył spakować w energetycznym występie sporą garść przebojów z zeszłorocznego albumu „Konk”. zaczęli z opóźnieniem, ale warto było czekać, bo już pierwszym kawałkiem poderwali gdyńską publiczność do zabawy. Na scenie World z nowym materiałem udanie zaprezentowała się Kapela ze Wsi Warszawa. Ukoronowaniem nocy było barwne show , który festiwalowym zwyczajem zagrał wszystkie swoje największe hity. I zgromadził największą widownię. Drugiego dnia Open'era fanów było jeszcze więcej niż na starcie w czwartek, a już wtedy padł pierwszy rekord tegorocznej imprezy – na koncerty przyszło 60 tysięcy fanów dobrego grania.

p

A kto dzisiaj zaczaruje dźwiękami swojej muzyki? Uczestników gdyńskiej imprezy czeka wiele ekscytujących muzycznych doznań, a to głównie za sprawą największej gwiazdy wieczoru, zespołu . Oto dokładny rozkład open'erowej jazdy koncertowej na sobotę 4 lipca:

  • 18:00 Izrael
  • 20:00 Madness
  • 22:00
  • 00:00 Pendulum

  • 20:30 Village Kollektiv
  • 22:30 Q-Tip
  • 00:30

  • 17:00 Kamp!
  • 19:00 Fisz Emade
  • 21:00
  • 23:00 White Lies
  • 01:00 M83

  • 16:30 Jazzus
  • 17:30 Enchantia
  • 18:30 Twilite
  • 19:30 Kawałek Kulki

  • 17:00 Beats Friendly
  • 20:00 Last Robots Alive
  • 23:00 Beats Friendly
  • 02:00 Last Robots Alive

  • 17:00 "Berlin Calling" rez. Hannes Stoehr
  • 19:00 Dagadana
  • 20:30 "Heima", reż. Dean Deblois
  • 22:30 Betty Be
  • 00:00 "Lucky People Center International" reż. Erick Pauser, Johan Sodeberg
  • 02:00 Szelest Spadających Papierków

  • 22:30 Salamandra fire show
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj