"Napisałem tę piosenkę w sobotę, nagrałem ją wczoraj i wypuszczam ją dla was dzisiaj w odpowiedzi na państwowy terror, który dotknął miasta Minneapolis" – przekazał w mediach społecznościowych Springsteen, który już wcześniej krytykował operacje służb wymierzone w imigrantów.

Piosenka ku pamięci Aleksa Prettiego i Renee Good

W sobotę z rąk agentów federalnych zginął w Minneapolis 37-letni pielęgniarz Alex Pretti. Wcześniej w tym miesiącu zabita została przez agenta służb migracyjnych (ICE) Amerykanka Renee Good.

Reklama

"Jest zadedykowana mieszkańcom Minneapolis, naszym niewinnym sąsiadom imigrantom ku pamięci Aleksa Prettiego i Renee Good" – przekazał muzyk.

Donald Trump, Kristi Noem i Stephen Miller wymienieni w utworze

Tekst utworu opisuje operacje służb w mieście. Springsteen śpiewa o "prywatnej armii króla Trumpa" i "paskudnych kłamstwach Millera i Noem". Stephen Miller, czołowy doradca prezydenta Donalda Trumpa, określił Prettiego jako "zabójcę", natomiast Noem zarzuciła 37-latkowi "krajowy terroryzm".

Biały Dom: To przypadkowa piosenka z nieistotnymi opiniami

Reklama

Rzeczniczka Białego Domu Abigail Jackson w oświadczeniu, cytowanym przez gazetę "Washington Post", podkreśliła, że "administracja Trumpa koncentruje się na tym, by zachęcić Demokratów na szczeblu stanowym i lokalnym do współpracy z federalnymi organami ścigania w celu usuwania niebezpiecznych, nielegalnych imigrantów ze swoich społeczności, a nie na przypadkowych piosenkach z nieistotnymi opiniami i nieprawdziwymi informacjami".

Można jednak wątpić, czy nowy protest song Bruce'a Springsteena jest taki "nieistotny". Tylko w serwisie YouTube w ciągu raptem kilku godzin po premierze "Streets of Minneapolis" odtworzono 2 miliony razy.

Trwa ładowanie wpisu