– powiedziała Adele ze sceny i… zaprosiła znanego producenta oraz muzyka na któryś ze swoich kolejnych koncertów. To nie pierwsza taka ostra reakcja Angielki.
Zapomniała się na gali Brit Awards i – odbierając trzecią z rzędu statuetkę – rozemocjonowana krzyczała: –
– stwierdziła Adele w czasie koncertu w Lizbonie, kiedy zorientowała się, że pomyliła tekst piosenki. A gdy występowała w Londynie, dwa dni po atakach terrorystycznych w Brukseli, ich organizatorów nazwała ze sceny skur***nami. Kiedy zaś zdecydowała się jedynie na klasyczną sprzedaż krążka "25" nie owijała w bawełnę, co myśli na temat serwisów do streamowania muzyki: –
Adele zaatakowała także Jamiego Olivera, który twierdził, że karmienie piersią jest czymś łatwym. –
Od swego menedżmentu dostała nawet zakaz korzystania z mediów społecznościowych. Czasem bowiem pije za dużo wina i robi z siebie głupka w restauracji albo w internecie: – mówiła w prowadzonym przez Grahama Nortona specjalnym show "Adele AT The BBC". Dziś, jak tłumaczy, jej posty czyta najpierw edytor. –
Tony Visconti w wywiadzie dla "Daily Star" stwierdził, że Adele ma świetny głos, jednak na płytach jest on prawdopodobnie dodatkowo poprawiany. – – powiedział producent, który wykreował oryginalne brzmienie 13 płyt Davida Bowiego. – podkreślił Visconti, co nie spodobało się licznym fanom Brytyjski. I, jak widać, również jej samej.
Żeby było jeszcze ciekawiej, Visconti zdecydował się gwiazdę za swoją wypowiedź przeprosić. –
Adele Adkins jest obecnie w tracie koncertowej "Adele Live 2016" i (według niepotwierdzonych wciąż informacji) w jej ramach może w przyszłym roku odwiedzić Polskę. Wiadomość taka pojawiła się na nieoficjalnym profilu Brytyjki na Twitterze, ale szybko została skasowana.