Dziennik Gazeta Prawana logo

Bity kultowej historii. Czy soundtrack do "T2: Trainspotting" będzie tak kultowy jak poprzednik?

10 lutego 2017, 09:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Trainspotting 2 - obsada
Trainspotting 2 - obsada/Media
Soundtrack z pierwszej części filmu Danny’ego Boyle’a to jedna z płyt, która definiowała lata 90. Wypchnęła scenę rave na szerokie wody. "Odkopała", szczególnie dla młodych, ze stanu uśpienia Iggy’ego Popa. Pokazała też, że rock może genialnie współgrać z elektroniką. A do tego uchwyciła britpopową eksplozję. Jak będzie na nowym?

Tym eklektyzmem poprzedni album wyróżniał się spośród innych kultowych soundtracków lat 90. skupionych na jednym muzycznym gatunku, jak chociażby "" i "" (polski tytuł "") wypełnione hip-hopem albo "" z muzyką grunge. Mało tego, "" nie tylko zebrał mistrzów różnych gatunków, ale też pomieszał klasyków z młodą falą. "" Iggy’ego Popa idealnie sprawdziło się obok (do dziś żelaznym punktem ich koncertów jest numer "y" wykorzystane na soundtracku), a Blondie czy Lou Reed obok Blur i Primal Scream. Pomysł na muzykę do drugiej części filmu Boyle’a był podobny. Z tą różnicą, że Rick Smith z Underworld dorzucił autorską muzykę skomponowaną specjalnie do "". Po sukcesie pierwszej części filmu Smith i Boyle pracowali kilka razy. Przy filmach Boyle’a oraz przy ceremonii otwarcia londyńskich igrzysk olimpijskich w 2012 roku. Boyle był jej reżyserem, Smith dyrektorem muzycznym.

Co prawda w wywiadzie dla magazynu "" Rick Smith powiedział: "", to jednak tak jak w filmie, na soundtracku tego nie uniknięto.

Album z muzyką z pierwszego "", a także sam film otwierał Iggy Pop ze swoim "". Kawałek otwiera także soundtrack do "". Tylko że tutaj mamy go w remiksie The Prodigy. Jednego z tych zespołów, obok chociażby The Chemical Brothers, które wypłynęły w połowie lat 90. na fali popularności elektronicznej sceny, do czego przyczynił się właśnie film Boyle’a. Powrót do "" nastąpił też w samym filmie. Renton (Ewan McGregor), odwiedzając rodzinny dom, odpala na swoim sprzęcie grającym właśnie tę piosenkę. Wśród jego płyt widać także krążki Davida Bowiego, to hołd reżysera dla zmarłego ponad rok temu artysty. Bowie, zafascynowany reżyserskim debiutem Boyle’a "", pomógł mu w przygotowywaniu soundtracku do pierwszej części "".

Na "" obok Popa powraca także do innych klasyków sprzed lat, jak chociażby Frankie Goes to Hollywood i ich przeboju "", "Queen, "" The Clash oraz goszczącej w pierwszej części filmu Blondie. Boyle i Smith powrócili także do dokonań Underworld. Zespołu, który chyba najwięcej "zyskał" na popularności pierwszej odsłony "". Ich filmowa piosenka "" okazała się jednym z hitów połowy lat 90., "Guardian" nazwał ją nawet "". Pierwsze dwa albumy Underworld wydane po premierze "" odniosły największy komercyjny sukces. Na "T2" Smith ze swoim zespołem odnieśli się do hitu "" w specyficzny sposób. Umieścili jego spowolnioną wersję "Slow Slippy".

Obok Underworld i wymienionych wcześniej klasyków, podobnie jak w pierwszej części, znalazły się młode muzyczne wilki. Tak jak przed 20 laty Boyle uczynił Underworld młodzieżowym punktem odniesienia (ich płytę "dubnobasswithmyheadman" z 1994 roku nazwał bitem, odgłosem serca tej filmowej historii), tak teraz ta rola przypadła Young Fathers. Wybór nie był oczywiście przypadkowy. Kapela powstała w Edynburgu, w którym osadzona jest akcja filmu. Ale przede wszystkim to jeden z najciekawszych, eksperymentujących zespołów ostatnich kilku lat. Na swoich dwóch dotychczasowych albumach (za pierwszy "Dead" dostali Mercury Prize) genialnie wymieszali hip-hop z mrocznym R’n’B i alternatywnym popem. Na soundtracku znalazły się ich dwie starsze piosenki oraz jedna premierowa, napisana specjalnie do filmu "Only God Knows". Zapewne ten numer znajdzie się na ich nowej płycie i nie zdziwiłbym się, gdyby album stał się najlepiej sprzedającym się krążkiem w ich karierze. Alternatywne rockowe formacje z Londynu Wolf Alice oraz Fat White Family to inne młode kapele, które po umieszczeniu swoich numerów na soundtracku do "T2" mogą oczekiwać wzrostu popularności.

Trudno będzie pobić sukces pierwszej części. "T2" zapewne nie wywoła mody na taneczną elektronikę oraz nie "odmrozi" Iggy’ego Popa dla kolejnego młodego pokolenia jak przed 20 laty. Jeżeli jednak ma być odskocznią dla takich zespołów jak Young Fathers albo Wolf Alice, to już warto na niego zwrócić uwagę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj