Dziennik Gazeta Prawana logo

"Entliczek, pentliczek…" Kiedyś kołysała się przy nich cała Polska, dziś nad piłkarskimi przebojami zawisło fatum

14 czerwca 2018, 12:21
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Bohdan Łazuk na scenie w Opolu z niesmiertelnym "Entliczek Pentliczek"
Bohdan Łazuk na scenie w Opolu z niesmiertelnym "Entliczek Pentliczek"/AKPA
Nad piosenkami piłkarskimi i śpiewanymi na stadionach w XXI wieku zawisło fatum. A to mamy "Koko Koko Euro spoko", a to Edyta Górniak zaśpiewa hymn. Najnowsze, przedstawione podczas festiwalu w Opolu propozycje też – delikatnie mówiąc – nie zachwycają. Aż ciężko uwierzyć, że w XX wieku było zdecydowanie lepiej. A także w to, że przy ostatnich mistrzostwach było jeszcze gorzej.

Ciężko się dziwić muzykom, że przy okazji mundiali i euro starają się napisać piosenkę, która ma wspierać naszych piłkarzy. Piosenkarz też może być kibicem, a i ze względów merkantylnych to może być niezły interes. Jak się uda, to radia zagrają, telewizje i internety pokażą teledysk. Jak piosenka i nazwa będą znane – można liczyć na zarobek z koncertów. Jeśli natomiast artysta jest już znany – dobra piosenka piłkarska tylko wzbogaci jego portfolio.

Do pisania zachęcają przykłady z przeszłości. W 1974 „Orłów Górskiego” do boju zagrzewała piosenka Maryli Rodowicz ”, wykonana podczas gali otwarcia mundialu, który odbywał się w Niemczech. Maryla przyniosła naszym szczęście – na imprezie zdobyliśmy pierwszy w historii i jeden z dwóch w ogóle medali na Mistrzostwach Świata. Piosenka jest do dziś niezmiernie popularna – dwa lata temu wygrała plebiscyt radiowej Jedynki na piłkarską piosenkę wszech czasów. Nie ma się co dziwić – sama kompozycja jest tak dobra, że niemal każdy z sensem napisany do niej tekst nucony byłby prze miliony. A jeszcze taki o piłce!

Dodatkowo w 1974 roku śpiewaliśmy z Andrzejem Dąbrowskim” z tekstem „” Jak to się nie denerwować? Przy takich emocjach, jak podczas tamtego mundialu?

Myślicie, że to koniec wielkich hitów z tamtego czasu? No to sprawdźcie to nagranie, w 1974 stworzone (z tekstem samego Ludwika Jerzego Kerna!) i wykonane przez bigbeatową formację No To Co. „”. Pamiętacie?

Zapomnianą raczej dziś piosenką jest nagranie z 1978 roku. Anna Jantar z chórem kibiców zaśpiewała „”. Nie pomogło to naszym na mistrzostwach w Argentynie, którzy – typowani do medalu – do domu wrócili wcześniej, nikt ktokolwiek mógł się spodziewać.

Cztery lata później było zdecydowanie lepiej. Polacy znów wracali z medalem. A Polska – nie tylko ta piłkarska – śpiewała przed każdym meczem wraz z Bohdanem Łazuką”. Selekcjoner biało-czerwonych nie był jedyną osoba przywołaną w tekście piosenki: „”. O tym, jak dobrze wskakiwał, Belgowie, którym strzelił trzy bramki, pamiętają do dziś.

I na tym, wszystko co dobre, się skończyło. I w muzyce i na boisku. W 1986 roku zagrzewały nas do boju Wały Jagiellońskie. Grupa Rudiego Schuberta, która ma na swoim koncie wiele znanych nagrań, tym razem stworzyła „” – nagranie raczej nie wpadające w głowę. Za to w głowie siedzi do tej pory, jak Gary Lineker strzelił w meczu z nami hattricka, a Polska przegrała z Anglią 3:0.

Kiedy wróciliśmy na mundial w 2002 roku najbardziej pamiętnym wyczynem muzycznym był słynny hymn Edyty Górniak. Oficjalnym, bo zaaprobowanym przez PZPN nagraniem na Mistrzostwa Świata było pamiętne „Marka Torzewskiego. Tenor zagrzewał do walki, zaś Polacy z grupy nie wyszli. Do dziś bardziej pamięta się tekst podsumowujący to wydarzenie, napisany przez Maćka Maleńczuka. No właśnie – jak można było przegrać „cztery zejro”?

W 2006 roku, klęski w Niemczech nikomu już się nawet nie chciało opisywać w piosenkach. Do kompozycji piłkarskich jednak niebawem, na nieszczęście, powróciliśmy. Do najgorszych muzycznie wydarzeń dochodziło przy okazji Mistrzostw Europy. „” do dziś budzi raczej uśmiech politowania. Nasi znów w 2012 roku z grupy nie wyszli, mimo że grali u siebie. Dwa lata później na mundialu nie zagraliśmy, a o gwieździe naszej reprezentacji – Robercie Lewandowskim, mówiło się jako wielkim nieobecnym.

Do boju ruszyliśmy znów w 2016 roku. Wtedy nadzieje były ogromne. A za komponowanie wziął się każdy. „” – z takim tekstem próbowała zaistnieć Jagoda. O rymy, nawet te częstochowskie, nie starał się Popek. Jego piosenka(?) to zbiór wykrzykiwanych haseł, pełnych nadziei zdań. Wszystko oczywiście w stylu Popka – bo nagle dowiedzieliśmy się, że „”, a po chwili, mimo braku następstwa czasów „”. Powiedzmy sobie szczerze – po tamtych mistrzostwach, nie najgorszych piłkarsko dla Polski, nie zostało z nami żadne nagranie.

W tym roku też tak będzie, bo żadna z piosnek, pokazywanych podczas festiwalu w Opolu, nie nadaje się do powtórzenia. Brakuje tego, co miały nagrania z 1974 i 1982 roku: swobody, kompozycyjnego luzu, i najważniejszego – niegłupiego tekstu. Najbardziej – słuchając melodii stworzonych w tym roku – boli to, że za kibicowanie u autorów tekstów powoduje automatyczną potrzebę obniżenia poprzeczki intelektualnej. Szkoda, ale nie załamujmy rąk. Najlepsze utwory powstają czasem pod wpływem impulsu (Paul McCartney nagranie do Bonda napisał w 10 minut!), a jeden dobry mecz jest w stanie poruszyć wykonawców do stworzenia czegoś lepszego.

Bo nieprawdą jest, że w Polsce dobre nagranie o piłce nie powstawały. Tak o polskiej ekstraklasie śpiewali Nosowska, Artur Rojek i Grabaż. Nie wiem ile bramek strzeli polska reprezentacja piłkarska – oby jak najwięcej. Wiem, że chciałbym jak najwięcej takich nagrań.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj