Chcielibyśmy, żebyście przemyślały Wasz udział w tegorocznym konkursie Eurowizji i wycofały się z niego przez szacunek dla palestyńskiego wezwania do kulturalnego bojkotu Izraela” – piszą sygnatariusze listu. Tulia dziś ma wziąć udział w pierwszym półfinale, organizowanego w Tel-Awiwie konkursu piosenki. Transmisję z Eurowizji przeprowadzi dziś TVP.

Podpisani pod listem jasno wskazują, że Tulia nie będzie pierwszym artystą, który do takiego bojkotu się przyłącza. „W odpowiedzi na to wezwanie w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy występy w Izraelu odwołały Lorde i Lana Del Rey. Odmowę przyjęcia izraelskiej nagrody oraz jakichkolwiek publicznych wystąpień w obecności przedstawicieli izraelskiego państwa ogłosiła pochodząca z Jerozolimy Natalie Portman.

Czy wiecie, że Palestyńczycy nie będą mogli wybrać się na finałowe koncerty Eurowizji, nawet gdyby chcieli? Że jednocześnie kilkuset izraelskich żołnierzy, których przemocy Pelstynki doświadczają na co dzień, bilety dostanie za darmo? Czy wiecie, że daty koncertów strona izraelska ustaliła w celach propagandowych – żeby zbiegały się z oficjalną rocznicą utworzenia Państwa Izrael w 1948, która dla Palestyńczyków oznacza serię masakr oraz wypędzenia siedmiuset tysięcy z nich z ich ziemi, wiosek i miast? Palestyńskie rodziny w sąsiadujących krajach, do których uciekały - Jordanii, Libanie, Egipcie - wciąż trzymają klucze do rodzinnych domów ku pamięci tej zbrodni.” – piszą autorzy polskiego listu.

Bojkot kulturalny Izraela stanowi część szerszej kampanii o nazwie BDS (Boycott, Divestment and Sanctions – „bojkot, wycofanie inwestycji i sankcje”). Zapoczątkowali ją sami Palestyńczycy, wybierając tę bezkrwawą metodę walki o swoją wolność i o swoje prawa. Inspirację czerpie z ruchu międzynarodowego bojkotu apartheidu południowoafrykańskiego. Apartheid południowoafrykański też miał kiedyś potężnych sprzymierzeńców (rządy USA i kluczowych mocarstw europejskich); publiczne zabranie głosu po właściwej stronie również wymagało odwagi, a nierzadko stawienia czoła niedorzecznym oskarżeniom (np. o popieranie „terroryzmu” Nelsona Mandeli). Dzisiaj jednak podziwiamy tych twórców, którzy tę odwagę mieli – to nie oni się wstydzą.” – opisują.

Całość listy można znaleźć na Facebooku.

Patrząc z boku, wydaje się mało prawdopodobne, by Tulia konkurs zbojkotowała. Wczoraj wzięła udział w próbie jurorskiej. Jak zwykle przy takich apelach ważniejsze - dla ich sygnatariuszy - wydaje się nagłośnienie przedstawianego przez nich problemu.

A jakie jest Państwa zdanie?