Dziennik Gazeta Prawana logo

EUROWIZJA: Wielkie przeboje, które znamy dzięki konkursowi. Zobacz nasz ranking [WIDEO]

13 maja 2019, 09:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Abba w 1974 roku
Abba w 1974 roku /PAP Archiwalny
Piękne przeboje i melodie, które śpiewają wszyscy i znają wszyscy? Tak, to o Eurowizji. Zobacz nasze zestawienie największych eurowizyjnych przebojów.

Domenico Modugno” (

Przegrać, ale tyle wygrać. Piosenka znana wszystkim jako „Volare” podczas 3. konkursu zajęła zaledwie trzecie miejsce, ale zaraz po tym dostała nagrodę Grammy. I jest ponadczasowym hitem, który znany jest pod każdą szerokością geograficzną.

Mans Zelmerlow

Ostatni tak wielki hit eurowizyjny. Mans wygrał Eurowizję bezapelacyjnie, a rozgłośnie radiowe do dziś jego nagranie prezentują wtedy, kiedy trzeba ożywić atmosferę. Było posądzenie o plagiat (wskazywano na podobieństwo do „Lovers on The Sun” Davida Guetty), ale ostatecznie uznano, że nagranie zapożyczeniem nie jest.

Lena

Do dziś na playlistach rozgłośni radiowych. Nagranie, które każdy kojarzy, a nie wszyscy pamiętają, że było niemieckim kandydatem, a następnie zwycięzcą Eurowizji w 2010 roku.

Dschinghis Khan

Przełom lat 70tych i 80 tych to inwazja dyskoteki. Ekipa z RFN postanowiła to wykorzystać – wystartowała z nagraniem o słynnym władcy, ale… zajęła zaledwie czwarte miejsce. Co nie przeszkadza w tym, ze nagranie powróciło w czasach serwisów streamingowych i od kilku lat przeżywa drugą młodość.

Loreen

Znów – wszyscy znają, mało kto pamięta, że to też z konkursu Eurowizji. To cóż, że ze Szwecji, czyli kolejny hit, który dla tego kraju wygrywa konkursu. Pamiętacie przebój z 2012 roku?

Brotherhood Of Man

Od lat trwa i będzie trwać dyskusja o tym, czy najlepszą piosenkę na Eurowizji usłyszeliśmy w 1974 roku (patrz poniżej) czy w 1976. Brotherhood Of Man może takiej kariery jak Abba nie zrobiło, ale to nagranie, które podoba się wszystkim i zawsze poprawia nastrój. Bo to najzwyczajniej piękna kompozycja jest.

Historia to mało powiedziane. Nigdy wcześniej i nigdy później Eurowizja nie stała się trampoliną do tak wielkiej kariery. Nie znać hitów Abby to grzech. Nie widzieć musicali „Mamma Mia!” – grzech. A wszystko zaczęło się w tak niepozorny sposób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: wideo
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj