Ania Rusowicz to córka Ady Rusowicz i Wojciecha Kordy. Pytania o przeszłość dominowały wiele wywiadów z artystką, mimo że sama, zarówno pod swoim szyldem, jak i w zespole niXes ma bardzo dużo do zaproponowania. 

Za każdym razem kiedy wydaję swoją płytę lub pojawiam się w mediach to nieuniknione jest pytanie o moją mamę. To zupełnie tak jakbym dla ludzi zlała się z nią w jedną osobę - napisała w poście, który jest apelem do dziennikarzy.

Śmierć matki dla dziecka, które jest w wieku 7 lat na zawsze odciśnie swoje piętno. Z tego się nie wyrasta.To jakby osobie która przeżyła wypadek albo wojnę pokazywać codziennie zdjęcia i zadawać pytania: Co się właściwie wydarzyło.Wiem że zadając mi te pytania macie dobre intencje (naprawdę nie jestem dobrym kompanem do wspominek choćby z tego powodu że niewiele pamiętam). Ale dla mnie dzięki temu Święto Zmarłych trwa codziennie od 30 lat. - odważnie komentuje piosenkarka.

Chcę mówić o sobie, o swoich pasjach, o swojej muzyce.Teraz ja mam szansę żyć. Moja historia jest prawdziwą historią, to nie serial i cały czas wywołuje mnóstwo emocji u całej mojej rodziny - kończy swój wpis wokalistka.

Ostatnia płyta wokalistki, zatytułowana "Przebudzenie" od 25 października jest w sklepach muzycznych i na platformach streamingowych.