Głosowanie trwało pięć tygodni, wzięło w nim udział ponad 920 tysięcy ludzi. Jego wynik można uznać za niespodziankę - na Eminema oddano aż 69 procent głosów. Większość fachowców obstawiała raczej Jaya-Z. Białasowi z Detroit nie zdołali także zagrozić Lil Wayne, The Game, Nas, Kanye West czy Rick Ross. Szczegółowe wyniki plebiscytu zostaną ujawnione dopiero w listopadowym numerze "Vibe".

Eminem nie krył satysfakcji ze zwycięstwa, choć jego zdaniem najlepszy raper na świecie nie istnieje. "Wszyscy, którzy byli brani pod uwagę, a także wielu innych, są najlepsi w określonej dziedzinie i w tym, co robią, ale skoro 'Vibe' oferuje mi ten tytuł, to ojasne, że go przyjmuję" - powiedział skromnie ulubieniec Ameryki. Ostatnim, jak dotąd, albumem Eminema jest "Encore" z 2004 roku. Raper kończy jednak nagrywanie nowej płyty, która ma się ukazać jeszcze przed końcem roku.

Magazyn "Vibe" został założony w 1993 roku przez znanego kompozytora i producenta muzycznego Quincy Jonesa.