Eminem żyje i zwycięża
Od czterech lat nie wydał płyty, ale i tak jest największym żyjącym raperem. Tak zdecydowało prawie milion uczestników ankiety, rozpisanej przez amerykański magazyn "Vibe". Marshall Bruce Mathers III, występujący i nagrywający pod pseudonimem Eminem, zostawił w pobitym polu wszystkich czarnoskórych konkurentów.
- Kontrowersyjny raper na urodzinach Mandeli
- Peja: Nie jestem chodzącą patologią
- The Roots: Jesteśmy jak płatki kukurydziane
- Przez sypialnię Eminema przechodziły gwiazdy
- Eks-żona o Eminemie: On ma problemy z potencją
- Eminem - sentymentalny chłopak
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Głosowanie trwało pięć tygodni, wzięło w nim udział ponad 920 tysięcy ludzi. Jego wynik można uznać za niespodziankę - na Eminema oddano aż 69 procent głosów. Większość fachowców obstawiała raczej Jaya-Z. Białasowi z Detroit nie zdołali także zagrozić Lil Wayne, The Game, Nas, Kanye West czy Rick Ross. Szczegółowe wyniki plebiscytu zostaną ujawnione dopiero w listopadowym numerze "Vibe".
Eminem nie krył satysfakcji ze zwycięstwa, choć jego zdaniem najlepszy raper na świecie nie istnieje. "Wszyscy, którzy byli brani pod uwagę, a także wielu innych, są najlepsi w określonej dziedzinie i w tym, co robią, ale skoro 'Vibe' oferuje mi ten tytuł, to ojasne, że go przyjmuję" - powiedział skromnie ulubieniec Ameryki. Ostatnim, jak dotąd, albumem Eminema jest "Encore" z 2004 roku. Raper kończy jednak nagrywanie nowej płyty, która ma się ukazać jeszcze przed końcem roku.
Magazyn "Vibe" został założony w 1993 roku przez znanego kompozytora i producenta muzycznego Quincy Jonesa.




























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!