Frontman grupy Aerosmith zabawiał publiczność, gdy nastąpiła awaria nagłośnienia na koncercie. Wokalista śmiał się i skakał po scenie, gdy nagle podwinęła mu się noga i...runął w dół wprost na stojących pod sceną fanów. Natychmiast otrzymał pomoc za kulisami i został przewieziony do szpitala.

Muzyk doznał tylko lekkich obrażeń głowy, szyi i barku. Po wypadku nie wyglądał na zmartwionego. Gdy sanitariusze transportowali go do helikoptera, był zadowolony i śmiał się jak zawsze.

"To był niefortunny koniec niezwykłego wieczora"- podsumowuje organizator koncertu.

Wygląda jednak na to, że ten rok jest wyjątkowo pechowy dla gwiazd. W maju, Dave Gahan, wokalista grupy Depeche Mode, zasłabł w swojej garderobie przed koncertem w Atenach. Muzyk natychmiast trafił do szpitala. Był to trzeci koncert zespołu odwołany z powodu stanu zdrowia wokalisty.

Z części występów zrezygnowała też Lady Gaga. Podczas występu w Atlancie, artystka poczuła się słabo i musiała zejść ze sceny. Wokalistka odwołała wszystkie koncerty w sierpniu, gdyż jej menadżer nakazał jej miesiąc urlopu.

25 lipca, gitarzysta grupy Machine Head stracił przytomność na koncercie w Atlancie. Wiadome jest, że muzyk ma problemy z sercem oraz z krążeniem. Phil Demmel upadł nagle na scenę podczas wykonywania ostatniego utworu.

Lipiec okazał się także pechowy dla Artura Gadowskiego z zespołu IRA. Muzyk miał wypadek samochodowy w drodze na krakowski koncert. Zespół nie chciał jednak zawieść swoich fanów. Ira wystąpiła 15 lipca w Krakowie. Gadowskiego zastąpił Piotr Sujka, basista zespołu.

"Byłam tam i wszyscy bawiliśmy się fantastycznie! Może koncert nie był tak długi, jak powinien być, ale Piotr zastąpił Artura i zrobił to bardzo profesjonalnie – śpiewaliśmy z nim!" – napisała po koncercie jedna z internautek.

p

Wszyscy pamiętamy również jak zawaliła się scena parę dni przed koncertem Madonny w Marsylii. Sama gwiazda nie ucierpiała, bo nie było jej na miejscu wypadku. Zginęło natomiast dwóch robotników, którzy pracowali przy budowie sceny. Koncert odwołano.