Dziennik Gazeta Prawana logo

Świetna, nowa płyta Kaiser Chiefs

12 października 2007, 16:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W Wielkiej Brytanii Kaiser Chiefs biją rekordy popularności. Dziwnie brzmiącą nazwę zapożyczyli od południowoafrykańskiego klubu piłkarskiego, a pierwszą płytę nagrali, bo uznali, że to najlepszy sposób na podrywanie dziewczyn.

Debiutancki krążek "Employment" okazał się wielkim sukcesem i sprzedał na całym świecie w nakładzie 3 milionów egzemplarzy, przyniósł też grupie trzy nagrody Brit Awards w 2006 roku (najlepszy zespół, grupa rockowa i zespół koncertowy).

Nic więc dziwnego, że oczekiwania fanów przed wydaniem przez Kaiser Chiefs nowego krążka były ogromne. Grupie udało się uniknąć syndromu drugiej płyty. Chłopcy z Leeds znaleźli patent, by po olśniewającym debiucie nie rozczarować słuchacza kolejnym albumem. Nadal obracają się w indierockowej stylistyce i koncentrują na tworzeniu ładnych, wpadających w ucho melodii, z nonszalancją szarpią struny gitar i łączą głosy w harmonijne chórki.

I choć na drugiej płycie znacznie mniej jest młodzieńczej wściekłości i wrzasku, nie oznacza to, że "Yours Truly, Angry Mob" nie jest płytą porywającą. Pierwsze cztery numery na płycie to klasyczne rockowe knock-outy o natychmiast wpadającej w ucho linii melodycznej i łatwym do zapamiętania tekście, z mocnymi brzmieniami gitarowymi i wyrazistą sekcją rytmiczną.

Dalsza część płyty przynosi kilka niespodzianek. W balladzie "Love's Not a Competition (But I'm Winning)" słychać próby wyrwania się z konwencji indie: bardziej przestrzenne granie, elektroniczne efekty dźwiękowe przypominające dokonania Sigur Ros, Royksopp czy Duran Duran. W najciekawszym chyba z całej płyty "Learnt My Lesson Well" pobrzmiewają z kolei inspiracje rockiem lat 70.

Cała płyta to zresztą przegląd osiągnięć brytyjskich zespołów gitarowych od The Clash i The Smiths po Blur i Franz Ferdinand, ale przegląd świadomy i nienoszący znamion bezmyślnego kopiowania. Zapożyczenia wplecione są w piosenki ze świadczącą o dużej biegłości lekkością. Mam nadzieję, że wbrew tytułowi ostatniego utworu na krążku "Retirement" Kaiser Chiefs nie myślą jeszcze o muzycznej emeryturze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj