Dziennik Gazeta Prawana logo

Iron Maiden przedstawia liczby bestii

14 czerwca 2011, 00:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Iron Maiden
Iron Maiden/Media
Niespełna rok po premierze najnowszego studyjnego krążka "The Final Frontier" Iron Maiden wypuszcza kolejną kompilację swoich hitów. Tym razem to najlepsze kawałki z lat 1990 – 2010.

"From Fear to Eternity" dowodzi, że brytyjska grupa dobrze się okopała na pozycji heavymetalowych weteranów i że podtrzymywanie statusu legendy interesuje ją bardziej niż praca nad nowymi numerami.

Ostatnie dwie dekady pokazują dobitnie, jak zmieniły się priorytety Bruce’a Dickinsona i jego kolegów. W tym czasie Iron Maiden wydał osiem płyt studyjnych, ale aż trzynaście krążków kompilacyjnych: pięć składanek z hitami i osiem albumów koncertowych (nie licząc DVD). Zresztą z całej trójki rockowych weteranów, którzy wystąpili na Sonisphere – oprócz Iron Maiden to Killing Joke i Motorhead – to właśnie zespół Dickinsona miał w ciągu ostatnich dwudziestu lat najmniej do powiedzenia pod względem muzycznym. A jednak to on wciąż jest gigantyczną gwiazdą, która wypełnia stadiony po brzegi. Iron Maiden solidnie zapracował na swoją sławę w latach 80., będąc najjaśniejszym punktem nurtu nazywanego New Wave of British Heavy Metal. I do dziś skutecznie to pielęgnuje, nagrywając płyty solidne, ale niezaskakujące.

"From Fear to Eternity" na dwóch krążkach zbiera to, co najlepsze z ostatnich dwóch dekad działalności Iron Maiden. Od motorycznych, rockandrollowych numerów w rodzaju "Holy Smoke", po bombastyczne, długaśne utwory, jak "Paschendale". Oczywiście znalazło się też miejsce dla trzech numerów z płyt, na których wokalistą Iron Maiden był Blaze Bayley – na wszelki wypadek są to jednak wersje koncertowe, zaśpiewane już przez Dickinsona.

Pytanie tylko, komu potrzebna jest kolejna kompilacja hitów Iron Maiden? Paradoksalnie nie fanom zespołu, którzy przecież i tak mają te utwory na innych płytach. Jednak o ile trudno mi sobie wyobrazić płytotekę wielbiciela metalu – czy w ogóle rocka – bez klasycznych albumów Ironów nagranych w latach 80. (zwłaszcza "Killers" czy "The Number of the Beast"), o tyle wszystko, co zespół nagrał po 1990 roku, można było bez większego żalu pominąć. "From Fear to Eternity" przyda się przede wszystkim słuchaczom, którzy chcą bezboleśnie wypełnić tę lukę w płytotece.

IRON MAIDEN | From Fear to Eternity: The Best of 1990 – 2010 | EMI

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj