Dziennik Gazeta Prawana logo

Smashing Pumpkins powrót do świetności?

2 stycznia 2012, 16:38
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Billy Corgan
Billy Corgan/PAP/EPA
Smashing Pumpkins wraca do formy – twierdzi Billy Corgan. Wraz z zapowiedzią ich nowej płyty ukazały się reedycje pierwszych albumów.

Wersje deluxe "Gish" i "Siamese Dream" zostały nafaszerowane dodatkami – oprócz podrasowanych brzmieniowo płyt zasadniczych w skład zestawów wchodzą jeszcze dodatkowe CD z demo i rzadkimi nagraniami (m.in. covery piosenek Jimiego Hendriksa i Depeche Mode), DVD z koncertami z epoki oraz zestawy okolicznościowych pocztówek. Z perspektywy lat jeszcze wprost niepojęte wydaje się, że grupa Smashing Pumpkins nie trafiła w swój czas. Tymczasem powody były prozaiczne. Zespół zadebiutował w cieniu "Nevermind" Nirvany (co skądinąd jest paradoksem, bo Cobain i s-ka swoją płytę wydali trzy miesiące później). Do porównań skłaniało nie tylko grunge’owe brzmienie, lecz także osoba producenta – Butcha Viga. I choć Smashing Pumpkins zgrabnie łączył nową falę z heavy metalem, to wszystko wypadało na niekorzyść "Gish".

Smashing Pumpkins grało wprawdzie równie intensywnie, ale o niebo trudniej. Na płycie nie było żadnego przeboju, a poszczególne utwory dramaturgią bardziej przypominały psychodeliczne tripy niż pieśni pokoleniowego buntu. Zostały one zbudowane na gitarowym jazgocie i jazzującej pracy perkusji, ale zamiast – jak Soundgarden czy Nine Inch Nails – testosteronem, epatowały androgynicznym głosem Corgana, melancholią i niekończącymi się nakładkami partii gitar. Na tych podwalinach dwa lata później Smashing Pumpkins, dodając tylko partie kwartetu smyczkowego, wzniósł swój pomnik – "Siamese Dream". Dla pokolenia drugi album zespołu stał się kamieniem węgielnym epoki post-grunge, ale dla Corgana był przede wszystkim pretekstem do rozliczenia ze światem. W tekstach oprócz rozgoryczenia niezrozumieniem fanów i krytyków znajdziemy cały remanent jego fobii, traum i zawoalowanych narkotykowych przygód.

"Gish" i "Siamese Dream" dzieli przepaść nie tylko psychologiczna i artystyczna, lecz także finansowa (debiut zrealizowano za 20 tys. dolarów, a drugą za 250 tys.) i mentalna. Podczas nagrywania pierwszej płyty Smashing Pumpkins byli zespołem, zaś przy drugiej – grali w zupełnie różne gry: Corgan za wszelką cenę chciał przełamać twórczy impas i udowodnić sobie, że jest geniuszem, gitarzysta James Iha i basistka D’Arcy Wretzky, że się kochają, a Jimmy Chamberlin, że potrafi kupić heroinę w zupełnie obcym mieście. Tajemnicą poliszynela jest, że Smashing Pumkins był wtedy duetem, a Corgan sam nagrał wszystkie partie basu i gitar. W efekcie sesja ciągnęła się w nieskończoność – ponoć nad 45-sekundowym fragmentem do "Quiet" Corgan siedział 32 godziny, a Chamberlin nagrał na płytę aż 900 różnych podkładów rytmicznych. W wersji deluxe, także dzięki mocnemu remasteringowi Boba Ludwiga, "Siamese Dream" okazuje się nie tylko jedną z ważniejszych płyt lat 90., lecz także jednym z najbardziej zmysłowych hardrockowych albumów w ogóle.

Nigdy potem Corganowi nie udało się już otrzeć o geniusz. O sławę – owszem. Dwupłytowy album "Mellon Collie and the Infinite Sadness" (1995) wywołał u młodzieży powszechną biegunkę na tle zespołu, ale też równocześnie dożywotnio załatwiły Corganowi przydomki "bufona" czy "chorego na gigantomanię". Kolejne płyty: "Adore" (1998), "Machina/The Machines of God (2000)", "Machina II/ The Friends & Enemies of Modern Music" (2000) i "Zeitgeist" (2007) były już tylko próbami wchodzenia do tej samej rzeki. Udanymi – jak łatwo się domyślić – raczej mniej niż bardziej.

Dziś Smashing Pumpkins jest jednoosobowym zespołem. Iha gra w A Perfect Circle, metalowej supergrupie Maynarda Jamesa Keenana (wokalisty Tool), Jimmy Chamberlin bębni w progresywnym projekcie Skysaw, a D’Arcy hoduje konie, pije i notorycznie nie stawia się na kolejne sądowe procesy. Mimo to Corgan przekonuje, że Smashing Pumpkins jest równie dobrym zespołem, co kiedyś. – mówi. Ale czy gdyby rzeczywiście tak było, wyprzedawałby wspomnienia dawnej świetności? Tak czy owak warto skorzystać z okazji. Mimo upływu lat to wciąż naprawdę gorący rockowy towar.

SMASHING PUMPKINS | Gish Deluxe Edition | Virgin/EMI

SMASHING PUMPKINS | Siamese Dream Deluxe Edition | Virgin/EMI 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj