Opolski festiwal, będący dawniej wylęgarnią talentów na miarę Ewy Demarczyk oraz szlagierów w rodzaju "Dziwny jest ten świat" Czesława Niemena, przypomina samochód bez hamulców na wstecznym biegu, z którego uciekł kierowca. Auto , a na na horyzoncie nie widać odważnego, który zaryzykowałby wskoczenie do pojazdu i wyprowadzenie na prostą.
Próżno dziś w Opolu szukać dźwiękowych nowinek czy wykonawców prezentujących to, co we współczesnej polskiej muzyce rozrywkowej najciekawsze. Dlatego też , w której ze strachu przed niezrozumieniem słychać tylko te melodie, które Polacy dobrze znają. Ergo nie wyłączą telewizorów ani też nie opuszczą demonstracyjnie opolskiego amfiteatru.
Sopot, Opole i inne polskie festiwale handlujące muzyczną starzyzną >>>
Organizatorzy chętnie sięgają po festiwalowe pewniaki - sprawdzone, bezpieczne kompozycje, wylansowane w tym samym Opolu... kilkadziesiąt lat temu! Co roku podają więc coraz starsze kotlety, dla zmylenia czujności konsumenta, podlane innym sosem. W 2008 były to recitale Maryli Rodowicz, Bajmu i Ryszarda Rynkowskiego, . Na scenie pojawią się "młodsi, ale już bardzo znani, którzy zaśpiewają swój przebój. Potem na scenie pojawi się wykonawca ze starszego pokolenia i razem zaśpiewają kolejny przebój" - można przeczytać na festiwalowych stronach Telewizji Polskiej.
A duety nie tylko nie wyglądają "super", ale i przypadkowo, choć jak zapewnia dyrektor artystyczny festiwalu, , "nie ma tu miejsca na przypadek". Gwiazdy ponoć same podobierały się w pary, decydując, co mają śpiewać. Teorię o całkowicie naturalnym doborze niecodziennych par mieszanych, , burzy wypowiedź Ireny Jarockiej na filmiku zamieszczonym na stronach TVP: "dostałam telefon z Telewizji z pytaniem, czy chciałabym zaśpiewać z Piotrem Kupichą na festiwalu w duetach... od razu się zgodziłam".
Efekt tego "naturalnego doboru" jest, oględnie mówiąc, dość egzotyczny. Na pierwszy ogień w niedzielny wieczór pójdzie zespół , który na użytek wspólnego odśpiewania "O szala-la-la" pożeniono z obchodzącym w tym roku 25-lecie artystycznej działalności . Pal licho rozważania, dlaczego akurat ich sobie przeznaczono, bo rodzi się tu wątpliwość innej natury: kto w tej parze jest legendą, a kto reprezentuje tego "młodszego, ale już bardzo znanego"? Nie mając dzikiej radości z zaglądania gwiazdom w metrykę wypada jednak nadmienić, że zespół Krzysztofa Skiby trudno zaliczyć do młodzików. To całkiem nobliwa, bo już 20-letnia, formacja.
Trudno przed tym i pozostałymi występami nie czuć podekscytowania - niemal takiego, jak , która wykonanie utworu "Beatlemania Story" do spółki z skomentowała słowami "mam małego motyla w brzuchu przed tym występem". Motyl całkiem wielki rośnie w trzewiach na myśll, co też wyjdzie z mariażu , który tym razem bez wsparcia Delfina pojawi się u boku legendy jednego przeboju z lat 80., grupy . Ani chybi "Daj mi tę noc", "Czarna dziewczyno"...
Co dalej? Dalej już tylko festiwalowe wygi, swoisty skład "artystów obowiązkowych", bez obecności których Opole nie byłoby Opolem. NIe zabraknie więc ani , ani , ni czy wreszcie , którzy po raz enty spróbują zelektryzować publikę swoimi nieśmiertelnymi hitami. Ten ostatni objawi się zresztą dwukrotnie, w piątek prezentując premierowe "Leżę sobie" , a w niedzielę z carycą młodego pokolenia polskich wokalistek, , "Pijąc za błędy".
Ach, gdybyż tak i Opolu chciało się ocknąć, wypić za błędy i skończyć na dobre ze starymi kotletami... Marzenia ściętej głowy?
-
- Kasia Kowalska i Wojciech Gąsowski
- Kayah i Ryszard Rynkowski
- Piotr Kupicha i Irena Jarocka
- Kasia Cerekwicka i Marek Jackowski & The Goodboys
- K.A.S.A. i VOX
- Ewelina Flinta i Tilt
- Łukasz Zagrobelny i Halina Frąckowiak
- Big Cyc i Shakin Dudi
- Jerzy Połomski i Łzy
- Ivan Komarenko i Bolter
- Justyna Steczkowska i Bogusław Mec
- Patrycja Markowska i Maciej Maleńczuk
- Reni Jusis i Skaldowie
- Andrzej Piaseczny i Krystyna Prońko
- Edyta Górniak i Zbigniew Wodecki