Dziennik Gazeta Prawana logo

Miarą wielkości Kory jest także to, ilu wrogów osierociła

3 sierpnia 2018, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kora nie żyje
Kora nie żyje/AKPA
Bycie artystą nigdy nie oznacza sympatii wszystkich. Miarą wielkości Kory jest więc paradoksalnie także to, ilu wrogów osierociła. I jakie legendy zaczną o niej powstawać po 28 lipca 2018 r.

O pogrzebie przyjęło się mówić „pożegnanie” i „ostatnia droga”. W przypadku Kory uroczystość, która odbędzie się 8 sierpnia na warszawskich Powązkach, będzie miała charakter symboliczny. Bo nikt z nas, ludzi, którzy kochali twórczość Kory, nie wyobraża sobie, by na zawsze móc ją pożegnać. W polskiej muzyce, ale i szerzej patrząc – w naszej kulturze, a także obyczajowości – nie było w ostatnich latach drugiej takiej osobowości, która potrafiła samą swą obecnością wywierać tak silny wpływ na życie społeczne i kulturę. Zawsze mówiła w sposób wyrazisty, bez chodzenia na skróty, bez szukania słów, które być może kogoś mniej urażą. „Kto nie korzysta z kultury, ten jest szkodnik i nie ma prawa żyć”, powiedziała, odbierając w 2016 r. Złotego Fryderyka za całokształt twórczości.

Kora, czyli Olga Aleksandra Sipowicz, zmarła 28 lipca, we wczesny sobotni poranek na ukochanym przez siebie Roztoczu. W ciągu kilkudziesięciu minut od jej śmierci na Twitterze jej pamięć uczcili Lech Wałęsa, prezydent Andrzej Duda czy przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

Ludzie, którzy z nią rozmawiali, mówili o jej magicznym wpływie. Marek Niedźwiecki, który Korę uwielbiał (a nawet, jak sam przyznawał, podkochiwał się w niej), na antenie radiowej rozmawiał z nią około 40 razy. Mimo to, będąc przecież jednym z najbardziej doświadczonych dziennikarzy radiowych w Polsce, za każdym razem odczuwał tremę, pewnego rodzaju skrępowanie wynikające z rozmowy z postacią tego formatu. A także strach. – wspominał na antenie TVN24, dodając, że jeśli chciała, jasno wyrażała zdanie w sprawach politycznych czy społecznych (choćby na temat używek). A wtedy audycja zwykle wymykała się spod kontroli.

Jak bardzo poglądy Kory były niektórym solą w oku, niech świadczy reakcja najbliższych po śmierci. – napisała w emocjonalnym wpisie na Facebooku jej przyjaciółka, prof. Magdalena Środa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj