Na swojej nowej płycie "" Ania Rusowicz wraca do muzyki popularnej w latach 60. i 70., do której odwoływała się już na pierwszej płycie "t" z 2011 r.
"" – powiedziała artystka.
" - wyjaśniła.
"" – dodała.
Rusowicz sama wyprodukowała "Przebudzenie". Płyta została nagrana na tzw. setkę, czyli w obecności wszystkich muzyków w studio. "" – powiedziała Rusowicz.
"" – dodała.
Na "Przebudzeniu" Rusowicz śpiewa m.in. o potrzebie dbania o naszą planetę, o zmianach klimatu, ale też o "sprzedawaniu" szczegółów prywatnego życia w mediach społecznościowych.
Dwa teksty napisały dla niej Paulina Przybysz (piosenka "") oraz Natalia Grosiak z zespołu Mikromusic (""). Obok gitar na płycie słychać m.in. saksofon, organy Hammonda, kontrabas i trąbkę.
"" – powiedziała Rusowicz. "Zdaję sobie sprawę, że jestem postrzegana jako stara hippiska, która słucha winyli sprzed kilku dekad, ubiera się w retro ciuchy" - dodała.
"" - wyjaśniła.
Rusowicz wydała wypełniony elektroniką album "" w 2017 r.
Córka Ady Rusowicz i Wojciecha Kordy nie wyklucza jednak, że jej kolejna płyta może być jeszcze bardziej rockowa."" – powiedziała Rusowicz.
24 listopada Ania Rusowicz zaprezentuje materiał z "Przebudzenia" na koncercie we Wrocławiu. Natomiast 3 listopada w Lublinie i 28 w Warszawie, u boku m.in. Alicji Majewskiej i Włodzimierza Korcza, wystąpi w ramach trasy poświęconej Zbigniewowi Wodeckiemu - "Wodecki Twist: Chwytaj Dzień".
autor: Wojciech Przylipiak/PAP