Problem polega na tym, że jestem czarna
Kilka miesięcy temu nikt nie postawiłby złamanego grosza, że odniesie sukces. Tymczasem czarnoskóra raperka po zdobyciu Mercury Prize za album "Speech Therapy" stała się największą muzyczną sensacją roku. W sierpniu wystąpiła na katowickim festiwalu Nowa Muzyka, a dziś wieczorem będzie można jej posłuchać w Gdańsku. Rozmawialiśmy ze Speech Debelle.
- Autorka najlepszej płyty z Wysp w Polsce
- Zwierzenia pięknej La Roux
- Młode, zdolne, pyskate: Debelle i Lady Sov
- Stańki i Możdżera wygrana bitwa o Anglię
- Jaki naprawdę jest Matt Dusk?
- Płyta Speech Debelle najlepsza na Wyspach
- Gwiazdy alternatywy zawładną Chorzowem
- Pierwsza dama smooth jazzu czuje bluesa
- Norah Jones udostępniła nową płytę w sieci
- Energia afrobeatu spotkała europejski jazz
- Bogini smooth jazzu pokazuje mroczne oblicze
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Co zrobiłaś z tą nagrodą wartą 20 tysięcy funtów?
Speech Debelle: Na razie zainwestowałam w dobrego prawnika. Wiesz, kiedy podpisywałam kontrakt kilka lat temu, byłam jeszcze naiwna. Teraz zamierzam zmienić zasady współpracy z moim
wydawcą na bardziej korzystne dla mnie. Myślę też o przejściu do większej wytwórni wraz z kolejną płytą albo otworzeniu własnego labelu…
Pewnie teraz wszyscy powiedzą, że poprzewracało ci się w głowie po sukcesie.
Nie obchodzi mnie to. Za bardzo zależy mi na mojej muzyce, żebym teraz miała nie wykorzystać swojej szansy. Wyobraź sobie, że kiedy zdobyłam nagrodę mój wydawca, czyli firma Big Dada
podległa Ninja Tune, nie miał żadnego egzemplarza mojej płyty na magazynie! To ma być poważna współpraca? Nie mówiąc już o tym, że od początku zupełnie olał promocję tego tytułu.
Ale nie oszukujmy się, kto by się spodziewał jeszcze dwa miesiące temu, że będziesz miała jakiekolwiek szanse w starciu z La Roux czy Florence & the Machine.
Ja wiedziałam, że „Speech Therapy” to świetna płyta i byłam od początku pewna mojej wygranej. W końcu Mercury Prize to najbardziej prestiżowa nagroda na Wyspach, a jury
wybiera artystę oryginalnego i nowatorskiego, a nie najmodniejszego czy najlepiej wypromowanego. A wskaż mi proszę drugą taką osobę jak ja?
p
Dziennikarze uznali jednak za ewenement fakt, że sprzedało się zaledwie 3 tysiące sztuk twojej płyty, a recenzje były przeciętne – wielu twierdzi, że nie zasłużyłaś na
wyróżnienie.
Myślę, że problem prasy polega w tym przypadku głównie na tym, że jestem czarna, a do tego jestem raperką. Przecież Brytyjczycy wolą o wiele bardziej białe dzieciaki z zespołów rockowych.
A ostatnio przyszła jeszcze moda na muzykę elektroniczną oraz młode wokalistki, w które wytwórnie ładują strasznie dużo kasy. Ale czy to, że sprzedały więcej płyt ode mnie, oznacza, że
są lepsze, bardziej oryginalne?!





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!