W ciągu ostatniej dekady, od czasu kiedy w 2001 roku wstąpił do Ninja Tune, Simon Green, znany jako Bonobo, stał się jednym z najważniejszych twórców stylu down-tempo. Brytyjski DJ i producent ze swoim 6-osobowym składem wystąpi w piątek (8.04) w klubie Palladium w Warszawie, w ramach tournée promującego ostatni album. Na "Black Sands" nie brakuje gęstej elektroniki w stylu Flying Lotus oraz klimatów swingu i folku.

Również w Palladium, w czwartek (14.04), w ramach Ery Jazzu wystąpi skrzypaczka i wokalistka Regina Carter. Na swoim ostatnim, nominowanym do Grammy albumie "Reverse Thread" łączy jazz z afrykańskimi rytmami. Pomógł jej w tym m.in. wirtuoz gry na afrykańskim instrumencie kora (rodzaj harfy) Yacouba Sissoko.

Wokaliści, tancerki w krwistoczerwonych sukniach, ale przede wszystkim gitara w rękach Paco Peny – to najważniejsze atrakcje czwartkowego wieczoru (14.04) w Sali Kongresowej. Grupa Paco Pena Flamenco Dance Company pokaże spektakl "A Compás!".

Sześć zespołów, sety VJ-skie, warsztaty z muzycznej improwizacji – w piątek i sobotę w Powiększeniu odbędzie się trzecia edycja Magnetofon Festiwal. Wystąpi m.in. songwriterka Natalia Fiedorczuk, czyli znana z Happy Pills i Orchid Nathalie and The Loners. Ma na koncie doskonałą debiutancką płytę "Go, Dar". – Są na tym albumie kawałki całkowicie akustyczne, są też takie dość mocne – mówiła Natalia. Spodoba się fanom PJ Harvey i Tori Amos.

Najpierw czarował miksem rocka i soulu w Afghan Whigs. Od ponad 10 lat wokalista Greg Dulli robi to w projekcie Twilight Singers, z którym w niedzielę wystąpi w Stodole. Po pięcioletniej przerwie, w lutym tego roku wydali swój piąty krążek "Dynamite Steps". Na płycie pojawili się m.in. gitarzysta The Verve Nick McCabe oraz perkusista Gene Trautmann (Queens of the Stone Age, Eagles of Death Metal). Supportem Twilight Singers będzie polski duet Twilite.

Ponownie do Polski zawitają Slayer i Megadeth, gwiazdy zeszłorocznej edycji festiwalu Sonisphere. Obie legendy thrashu zagrają w poniedziałek w Atlas Arenie w Łodzi. Podczas poprzedniego koncertu rudowłosy Dave Mustaine i reszta Megadeth zagrali w całości jedną z najważniejszych metalowych płyt, "Rust in Peace". Ich fani na pewno nie mieliby nic przeciwko powtórce setlisty z tego albumu. Podobnie jak ci, którzy widzieli Slayera na Sonisphere. Brazylijczycy nie zdążyli na nim jednak zagrać chociażby "Season in the Abyss". Oby w Łodzi Tom Araya i spółka nadrobili tę zaległość. Support: Vader.