- Lista Przebojów Rozgłośni Harcerskiej
- Paweł Sito: Nie chciałem, żeby było jak w Trójce
- Paweł Sito: Ważniejszy od muzyki był przekaz słowny
- Paweł Sito: Cenzura? Mówiliśmy "M-kwa" zamiast "Moskwa"
- Paweł Sito: Paradoksalnie to nowa Polska zdjęła nas z anteny
Lista Przebojów Rozgłośni Harcerskiej nadawana była raz w tygodniu przez nieco ponad godzinę, zawsze w środy od godz. 14.25. W tym czasie prezentowano 20 piosenek oraz informacje o ich wykonawcach. Było to medium, w którym mogły się zaprezentować zespoły alternatywne wobec głównego nurtu, jaki w tym czasie prezentowała "Lista Przebojów Programu 3 Polskiego Radia".
Lista Przebojów Rozgłośni Harcerskiej
40 lat temu na liście Rozgłośni Harcerskiej "Polski Independent" znalazły się utwory:
- 1. "Już blisko" Siekiery
- "I nikomu nie wolno" Kobranocki
- "When the Punks Go Marching In" Abrasive Wheels
- "Do Ani" Kultu
- "Wychowanie" T-Love Alternative
- "Moja krew" Republiki
- "Jest jak w niebie" Lecha Janerki
- "Silly Girl" Descendents
- "My, marzyciele" T-Love Alternative
- "Szare koszmary" Tiltu
- "Lola chce zmieniać świat" Lecha Janerki
- "Nasze reggae" Sztywnego Palu Azji
- "Pogo I / Pogo II" Aya RL
- "Ulica miasta" Aya RL
- "Lugner" The Crowds
- "Tak dużo, tak mocno" Siekiery
- "I ją wą wą" Rokoszu
- "In a Manner of Speaking" Tuxedomoon
- "Zawsze, wszędzie, teraz" Tiltu
- "Ballada dla samobójców" Kobranocki
W kolejnych notowaniach pojawiały się też takie polskie zespoły jak: Voo Voo, TZN Xenna, Dezerter, Moskwa, KSU, Maanam, Armia, Izrael, Variete, Bóm Wakacje w Rzymie, oraz zagraniczne: m.in. The Cure, Cocteau Twins, Dead Kennedys, New Model Army, R.E.M., Dead Can Dance.
Lista Przebojów Rozgłośni Harcerskiej, najstarszy taki program nadawany w Polsce na falach radiowych, zadebiutowała w 1965 r. Pod koniec 1984 r. uzupełniono jej nazwę o dopisek "Polski Independent". Od tego momentu stała się medium otwartym dla zespołów amatorskich tworzących scenę alternatywną. Takie też było założenie twórców.
Paweł Sito: Nie chciałem, żeby było jak w Trójce
Na liście co tydzień było 20 piosenek, polskich i zagranicznych. Starałem się, żeby było pół na pół. Miałem małą obsesję, żeby nie był to tylko przegląd polskich kapel, ale też żeby nie było jak w Trójce, gdzie zachwycano się wyłącznie zagraniczną muzyką – powiedział PAP Paweł Sito, pomysłodawca i współprowadzący (z Bożeną Sitek) "Polski Independent".
W porównaniu z wzorcami estetycznymi, jakościowymi, ale też politycznymi i religijnymi, jakie obowiązywały wówczas w polskich mediach, muzyka i teksty wykonawców emitowanych w Rozgłośni Harcerskiej miały charakter wręcz rewolucyjny. "Zwracano się przeciwko wszystkim i wszystkiemu: politykom (antykomunizm, antykapitalizm), religii (antykatolicyzm, w niektórych przypadkach satanizm), życiu codziennemu (kontr-dulszczyzna) i estetyce konwencjonalnej (przyzwolenie na prostotę, dosłowność, wulgarność, agresję, braki warsztatowe, hałaśliwość)" – napisał dr Robert Spałek na portalu IPN przystanekhistoria.pl. "W wielu przypadkach dalece niedoskonała czy wręcz zła jakość nagrań nie stanowiła przeszkody do ich radiowej publikacji. Liczyły się wartości, które dostrzegali w tym przekazie przygotowujący i prowadzący audycje dziennikarze Rozgłośni Harcerskiej" – podkreślił Spałek.
Paweł Sito: Ważniejszy od muzyki był przekaz słowny
W 1984 r. Polskie Radio udostępniło Rozgłośni Harcerskiej fale Programu 4 na dwie godziny dziennie. Zapewniało to przekaz na cały kraj. To wtedy zrodził się pomysł, aby do tytułu listy przebojów dodać słowa "Polski Independent”"i puszczać tam muzykę alternatywną, której nigdzie indziej nie można było usłyszeć. W tym, że jest to dobry pomysł, utwierdził mnie festiwal w Jarocinie w 1984 r.– powiedział Paweł Sito. Polski punk, reggae, nowa fala, tej muzyki nigdzie nie było w radiu. Znaleźliśmy więc swoje miejsce, inne od Trójki, która też puszczała muzykę rockową, ale bardziej popową – tłumaczył. Choć była to audycja muzyczna, dla mnie najważniejszy był przekaz słowny oraz postawy i poglądy muzyków – wspominał Sito.
Paweł Sito: Cenzura? Mówiliśmy "M-kwa" zamiast "Moskwa"
Takie założenie nasuwa pytanie: co na to cenzura? Z cenzurą nie mieliśmy problemu. Owszem, audycje musiały być przed emisją sprawdzone przez zastępcę redaktora naczelnego, ale zgrabnie omijaliśmy zapalne treści, w sposób zrozumiały dla słuchaczy. Przykład pierwszy z brzegu – głównym organem prasowym partii był wówczas dziennik "Trybuna Ludu”" więc gdy w naszych audycjach pojawił się zespół Trybuna Brudu, jednego tygodnia zapowiadaliśmy go jako Trybuna B., a drugiego jako T. Brudu. Kontrolujący nas nie mieli się do czego przyczepić, a słuchacze dobrze wiedzieli, o co chodzi – tłumaczył Sito. Podobnie było z punkowym zespołem Moskwa. Ponieważ z tą nazwą nie było szans na emisję, to zapowiadając ich piosenki, mówiliśmy M-kwa – dodał.
W doborze utworów do listy "Polski Independent" nie zwracano szczególnej uwagi na poprawność językową, dykcję i warsztat muzyczny, bardziej liczyły się autentyczność, ekspresyjność i niezależność. Często to dzięki nam te piosenki stawały się przebojami. Ludzie słuchali nas w całym kraju. W nieco ponad godzinę musieliśmy przedstawić piosenki z listy, powiedzieć kilka słów o zespołach i utworach, podać informacje o koncertach. Starałem się nie stracić ani minuty. Tych kilkadziesiąt minut naszej audycji dla ludzi w Polsce to był zupełnie inny świat niż ten, który oferowały publiczne media – wspominał Sito.
Zestawienia notowań były publikowane w magazynie "Na Przełaj”" dzięki czemu słuchacze mogli poznać pisownię nazw zespołów. Do dziś w archiwach pokolenia 50+ można znaleźć wycinki z tymi piosenkami.
Paweł Sito: Paradoksalnie to nowa Polska zdjęła nas z anteny
Myślę, że zrobiliśmy dużo dla zmian, które nastąpiły w Polsce w 1989 r. I paradoksalnie, kiedy przyszła nowa Polska, zdjęto nas z anteny – podkreślił Sito. Choć od zakończenia nadawania listy minęło ponad 35 lat, do dziś piszą do mnie ludzie, którzy jej słuchali. Piszą, że dzięki nam zmienili sposób myślenia, że zobaczyli coś więcej, że poszerzyli swoje horyzonty, że zaczęli czytać książki, o których mówiliśmy w audycji. To daje mi wielką życiową satysfakcję – podkreślił Sito.
Ekspert: "Polski Independent" był mikrorewolucją, w dodatku w środku dnia
Lista Przebojów Rozgłośni Harcerskiej "Polski Independent" jest ciekawym materiałem dla badaczy kultury lat 80. Moim zdaniem "Polski Independent" był mikrorewolucją, która ukryła się pod parasolem Rozgłośni Harcerskiej. Odbywała się w środku dnia, a nie pod przykryciem nocy – powiedział PAP prof. Waldemar Kuligowski, antropolog kulturowy z Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu. Robiona była oficjalnie, ale wcale nie oficjalne było to, co tam się działo – dodał.
Ekspert: "Polski Independent" był ważniejszy niż Lista Przebojów Trójki
Gdy myślimy o radiowych listach przebojów lat 80., na pierwszy plan wybija się ta najsłynniejsza – prowadzona przez Marka Niedźwieckiego w Programie 3 Polskiego Radia. "Polski Independent" był czymś bardziej surowym, ale może też bardziej autentycznym. Tam nadawano utwory zespołów, które w Trójce nie były puszczane – tłumaczył prof. Kuligowski. Oprócz zespołów z polskiej sceny alternatywnej w Rozgłośni Harcerskiej można było też usłyszeć wykonawców zachodnich – dodał. Myślę, że w środowiskach związanych z muzyką alternatywną do ówczesnego mainstreamu "Polski Independent" był znacznie ważniejszy niż lista przebojów Programu 3 – podsumował prof. Kuligowski.