Jeszcze przed główną uroczystością transmitowana przez media, podczas Premiere Ceremony, historyczne wyróżnienie trafiło do Dalajlamy. Został on laureatem nagrody Grammy w kategorii audiobooka, narracji i nagrania opowiadanego za "Meditations: The Reflections of His Holiness the Dalai Lama". W imieniu 90-letniego duchowego i politycznego przywódcy Tybetańczyków nagrodę odebrał Rufus Wainwright.

Bad Bunny: Nie jesteśmy zwierzętami

Jednym z najmocniejszych akcentów tegorocznej gali w Los Angeles było przemówienie Bad Bunny'ego, który po odebraniu nagrody za najlepszy album música urbana za "Debí Tirar Más Fotos" powiedział: "Zanim podziękuję Bogu, powiem: ICE precz", a następnie dodaje, że imigranci "nie są dzikusami, nie są zwierzętami ani obcymi; jesteśmy ludźmi i jesteśmy Amerykanami".

Reklama

Olivia Dean: Stoję tu jako wnuczka imigranta

Reklama

Nagrodę dla najlepszego nowego artysty odebrała Olivia Dean i również nawiązała do politycznego kontekstu oraz historii migracji w swojej rodzinie. Nigdy naprawdę nie wyobrażałam sobie, że tu będę – zaznaczyła, odbierając pierwszą w karierze statuetkę. Stoję tu jako wnuczka imigranta. Nie byłoby mnie tutaj… Jestem produktem odwagi i uważam, że tacy ludzie zasługują na świętowanie - podkreśliła.

Billie Eilish: Nikt nie jest nielegalny w ukradzionym kraju

Z kolei Billie Eilish, nagrodzona za piosenkę roku ("Wildflower"), zebrała owacje na stojąco za mocne słowa: "Pie... ICE. Nikt nie jest nielegalny w ukradzionym kraju".

Kendrick Lamar, który otrzymał m.in. nagrodę za najlepszy album rapowy "GNX", a także statuetkę za nagranie roku – "Luther" z SZA – zwracając się do zgromadzonych na gali i telewidzów, podkreślił znaczenie gatunku: To zaszczyt tu być. Hip-hop zawsze będzie tutaj… Będziemy mieć kulturę przy sobie.

Według AP Lamar został najbardziej utytułowanym raperem w historii Grammy. Ma już łącznie 26 statuetek, co oznacza pobicie dotychczasowego rekordu Jay-Z.

Jelly Roll: Jezus nie należy do żadnej partii politycznej

Wśród ważnych rozstrzygnięć ogłoszonych tej nocy w Los Angeles są też nagrody dla Lady Gagi za najlepszy popowy album wokalny "Mayhem", Jelly'ego Rolla za najlepszy album contemporary country "Beautifully Broken" oraz Loli Young za popowe wykonanie solowe za "Messy".

Jelly Roll, dziękując za wyróżnienie, mówił m.in.: Wierzę, że muzyka ma moc zmienić moje życie, a Bóg ma moc zmienić moje życie… Jezus jest dla wszystkich. Jezus nie należy do żadnej partii politycznej. Jezus nie należy do żadnej wytwórni. Jezus to Jezus.

Gloria Estefan: Boję się, nie rozpoznaję mojego kraju

Silny polityczny wymiar miała także obecność artystów z przypinkami "ICE Out" oraz wypowiedzi ze sceny i zza kulis. Kehlani, odbierając swoją pierwszą nagrodę Grammy (za wykonanie R&B), powiedziała: "Nigdy wcześniej niczego nie wygrałam, to naprawdę szalone uczucie", po czym nawiązała do sytuacji politycznej, kończąc wypowiedź wulgarnym wezwaniem przeciw ICE. Z kolei Gloria Estefan mówiła za kulisami o nastrojach w kraju: Boję się. Setki dzieci są w ośrodkach detencyjnych… Nie rozpoznaję teraz mojego kraju.

Nagroda Grammy dla Stevena Spielberga

Wśród nagrodzonych na wcześniejszej gali jest także Steven Spielberg – dzięki zwycięstwu "Music by John Williams"– obrazu uznanego za najlepszy film muzyczny – co, jak zauważyła AP, oznacza osiągnięcie przez legendarnego reżysera tzw. EGOT (wszystkich czterech najważniejszych amerykańskich nagród branży rozrywkowej: Emmy (telewizja), Grammy (muzyka), Oscar (film) i Tony (teatr).

Spielberg w specjalnym oświadczeniu podkreślił: "Dziękuję wszystkim głosującym w Grammy – wasze uznanie znaczy dla mnie bardzo wiele".