W zapowiedziach nowej, siódmej płyty Piaska można było przeczytać, że usłyszymy go w niespotykanym, surowym, wręcz garażowym wydaniu.
Na szczęście okazało się to nieprawdą. Nie wiem, czy chciałbym usłyszeć Andrzeja Piasecznego śpiewającego w garażowym stylu. Na "To co dobre" jest taki Piasek, jakiego znamy, i albo lubimy, albo się nigdy nie przekonamy: melancholijny, spokojny, łagodny. Atut tej płyty to dobra produkcja. W nowojorskim studiu Piasecznego wspierał Henry Hirsch, producent Lenny'ego Kravitza i Micka Jaggera. Materiał, niestety, przewidywalny.
ANDRZEJ PIASECZNY | To co dobre | Sony Music
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: Andrzej Piaseczny
Powiązane
Zobacz
|