Wśród nich są chociażby Jan Kondrak i Robert Kasprzycki. Ten pierwszy miał mu powiedzieć, że ktoś "tak popieprzony jak ja musi śpiewać. Inaczej nie wytłumaczę się przed światem". Na płycie "Pierwszy śnieg" tłumaczy się w różny sposób. Jego niski, knajpiany głos pięknie współgra z instrumentami w jazzowym "Synku, wstań" i utrzymanych w podobnym tonie balladach "Laura" i "Uwierz mi". Doskonały popis umiejętności dają tu Jerzy Małek na trąbce, Grzegorz Jabłoński przy pianinie czy Michał Jaros na kontrabasie. Nie przekonują mnie z kolei bardziej aktorskie kompozycje, jakby wyjęte z Przeglądu Piosenki Aktorskiej. Dyjak ma jednak w sobie prawdę, która przyciąga.

Piosenki z tej płyty będzie można w lutym usłyszeć w wielu miejscach na żywo. Dyjak wystąpi m.in. Krakowie, Katowicach, we Wrocławiu i w Gdańsku.

Marek Dyjak "Pierwszy śnieg" Kayax