Prince został znaleziony martwy w studiu nagraniowym na terenie swojej posiadłości.

Reklama

Przedstawiciele lokalnego biura szeryfa na razie nie potwierdzają tożsamości martwej osoby, znalezionej w posiadłości Prince'a.

O jego śmierci jako pierwszy poinformował portal TMZ, powołując się na źródła bliskie piosenkarza.

Na początku kwietnia pojawiły się informacje o złym stanie zdrowia 57-letniego Prince'a.

Według mediów, Prince zmarł w wyniku infekcji dróg oddechowych. Kilka dni temu był hospitalizowany z powodu grypy.

Prince (Prince Rogers Nelson) był piosenkarzem, kompozytorem, autorem tekstów, grał na gitarze, instrumentach klawiszowych i perkusyjnych. W swej muzyce łączył jazz, funk i disco. Do jego największych przebojów należą "Purple Rain", "Kiss", "Raspberry Beret", "Little Red Corvette", "Let's Go Crazy" i "When Doves Cry". Zdobył sławę jeszcze w latach 70.; przez dziesięciolecia był jedną z najbardziej nowatorskich i ekscentrycznych postaci na amerykańskiej scenie pop. Wielokrotnie zdobywał nagrody Grammy, w 2004 roku został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame.

Najnowszy album Prince'a "HITnRUN: Phase Two" ukazał się w grudniu 2015 r. Jeszcze w zeszłym tygodniu artysta był na tournee po Stanach Zjednoczonych.

Reklama

Muzyk ma na swoim koncie ponad 30 studyjnych albumów. Najbardziej twórczy okres miał w latach 90. Wtedy wydał 16 krążków w czasie dekady. Był m.in. twórcą muzyki do filmu "Batman" w reżyserii Tima Burtona.

Kiedy w 1988 roku pojawił się nago na okładce płyty "Lovesexy", niektóre sklepy w USA nie chciały jej sprzedawać.

Wielki hit Sinead O'Connor "Nothing Compares To You" to dzieło Prince'a. Na początku lat 90., w wyniku konfliktu z wytwórnią Warner Bros, zmienił pseudonim na Symbol. Do pseudonimu Prince powrócił w 2001 roku.